Byłam i jestem mocno zdziwiona zarówno zapachem jak i swoim odbiorem Eau Premiere.Już tłumaczę czemu.
Otóż klasyczną Piątka to dla mnie najstraszliwszy koszmar na świecie i śmierdziel nad śmierdziele,wiem..niezbyt elegancko to brzmi,ale Chanel No 5 to była od zawsze moja największa zapachowa trauma.I dziwna sprawa bo Eau Premiere ma w zasadzie ten sam skład a o dziwo podoba mi się.Muszę odszczekać moje wcześniejsze stwierdzenie że Chanel nigdy w życiu a jeśli już to będzie dla mnie oczywisty znak że nadeszła późna starość;p
Cóż....szybko ta późna starość nadeszła.....
Eau Premiere to bowiem bardzo bardzo mocno odświeżona Piątka klasyczna,przemieszane proporcje składników stworzyły nową kompozycję,która mimo iż pozostaje całkowicie w klimacie dawnej to daje się nosić i o dziwo nosi się całkiem przyjemnie.Szaleńczy miks perfumowego didżeja objawił inne,bardziej przystępne oblicze Piątki.Aldehydy w obfitym kwieciu wyłaniają się na pierwszy plan,lekka mydlaność została zachowana,natomiast jest jej znacznie mniej niż w klasyku,efekt jest taki że Eau Premiere kojarzy się z zapachem czystości nie będąc migrenogennym-jak "stara" wersja;)
Mocno wyczuwam ylang-ylang oraz jaśmin-ale w granicach rozsądku,bo o ile jaśmin bardzo lubię to w dużych ilościach mimo całego swojego piękna potrafi być bardzo męczący (za przykład niech no tu stanie AnaisAnais Cacharel).gładkości nadaje wanilia a wspólczesnego charakteru drzewne nuty.
Fajnie wyważone proporcje powodują iż jest to zapach niezwykle przestrzenny,świetlisty,lekki,niezwykle zmysłowy i kobiecy.
Jakby stworzony dla ambitnej i inteligentnej perfekcjonistki;) I tak jak kiedyś,w szalonych latach dwudziestych "starobabcina" Piątka stała się perfumiarskim hitem -tak dziś takim hitem Chanel może stać się jej odmłodzona wersja.
Nuty zapachowe: neroli, ylang - ylang, aldehydy ,absolut róży, absolut jaśminu , drzewo sandałowe, wanilia burbońska, wetiwer
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chanel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chanel. Pokaż wszystkie posty
28.03.2010
5.03.2010
Chanel ,Coco Mademoiselle edp
Kwiatowy ciężarowiec nie podbił mojego serca, ale wcale mnie to nie dziwi ani nie smuci.Klasyk.Prosty,słodki świdrujący,duszny.Chłodny mimo ogromu słodyczy.Nie rozwija się w szczególny sposób na moje skórze ,ot siedzi sobie i kiwa się wonią jakichś trudnych do określenia kwiatów.
Jedyne co wyczuwam to różę ale nie ogrodową ani dziką ,raczej taką z kwiaciarni zduszoną i mdlącą.Nie wiem który ze składników powoduje świdrowanie w nosie,bo żadnej z poszczególnych nut nie jestem tak naprawdę wyłuskać.
Może to ta sycylijska pomarańczka zebrana podczas niezbyt urodzajnego roku w którym zamiast wielkich urodziwych i słodkich pomarańczy urosły kwaśne psiary.
Po przeczytaniu nut zapachowych spodziewałam się naiwnie czegoś szczególnego.Ale nie,jest w nich coś podobnego do wszystkich innych zapachów Chanel(z jednym wyjątkiem o którym innym razem;) )
Ze swoją opinią jestem raczej w mniejszości niemniej jednak zalatuje banałem i nie podoba mi się -co mnie cieszy,bo jeszcze zapragnęłabym mieć;) A to nie byłoby miłe ani przez fakt że zbyt dużo kobiet nim pachnie ani przez cenę -w tym przypadku za markę a nie za zapach :)
Nuty :
nuta głowy: sycylijska pomarańcza, kalambriańska bergamota
nuta serca: róża, orientalny jaśmin
nuta bazy: indonezyjska paczula, haitańska wetiweria, wanilia z Réunion, białe piżmo
Jedyne co wyczuwam to różę ale nie ogrodową ani dziką ,raczej taką z kwiaciarni zduszoną i mdlącą.Nie wiem który ze składników powoduje świdrowanie w nosie,bo żadnej z poszczególnych nut nie jestem tak naprawdę wyłuskać.
Może to ta sycylijska pomarańczka zebrana podczas niezbyt urodzajnego roku w którym zamiast wielkich urodziwych i słodkich pomarańczy urosły kwaśne psiary.
Po przeczytaniu nut zapachowych spodziewałam się naiwnie czegoś szczególnego.Ale nie,jest w nich coś podobnego do wszystkich innych zapachów Chanel(z jednym wyjątkiem o którym innym razem;) )
Ze swoją opinią jestem raczej w mniejszości niemniej jednak zalatuje banałem i nie podoba mi się -co mnie cieszy,bo jeszcze zapragnęłabym mieć;) A to nie byłoby miłe ani przez fakt że zbyt dużo kobiet nim pachnie ani przez cenę -w tym przypadku za markę a nie za zapach :)
Nuty :
nuta głowy: sycylijska pomarańcza, kalambriańska bergamota
nuta serca: róża, orientalny jaśmin
nuta bazy: indonezyjska paczula, haitańska wetiweria, wanilia z Réunion, białe piżmo
Subskrybuj:
Posty (Atom)




