Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Juliette Has a Gun. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Juliette Has a Gun. Pokaż wszystkie posty

22.09.2010

Juliette Has a Gun, Midnight Oud




Po testach Midnight Oud  przyznać muszę , że jednak każde perfumy z Oud w nazwie  wydają mi się takie same. Nie , żebym nie widziała różnic ,ale reakcja po "spożyciu" taka sama i wyraz twarzy mam taki sam jak toto poczuję. Wszędzie czuję dentystę. I tak  dentysta w drewnianej psiej budzie, dentysta na drzewie, dentysta w różanym ogródku. I jeszcze gorzej .
W Midnight dentysta po pewnym czasie zostaje zamordowany a przynajmniej podduszony przez metaliczną zimną różę, całą masę metalicznych róż.
Rzeźnia normalnie, olfaktoryczne extremum , kostnica i czterokrotna sekcja zwłok , medykamenty, odkażanie, trumna z lekka nieszczelna, cmentarz i wiącha róż w cynkowanym  wiadrze.
I nie chce ulecieć diabelstwo, trzeba iść i się umyć czym prędzej, zanim przywyknę i wizja  śmierci stanie się dla mnie czymś zupełnie przerażająco oswojonym.  Jak mi ktoś łaskawie zdradzi termin to obiecuję dobrowolnie udawać się na smętarz każdego dnia przez ostatnie 3 tygodnie mego żywota, żeby tam sobie przywykać. Bez drewna agarowego.
A najgorsze jest to że człowiek ma takie zboczenie , że niby mu nie pachnie  a sam z siebie pociąga nosem i wdycha .
Nie chcę dostrzec piżma, ambry , ani szafranu ukochanego, kończę i lecę zmywać nim obudzi się we mnie zwierzę i jakiś nekrofil nie daj borze.


nuty:  agar i róża agar i róża agar i róża agar agar agar
a tak serio to ponoć jest tam  jeszcze szafran ,ambra, piżmo, paczula , sandałowiec ,bergamotka i kastoreum ;)

24.04.2010

Juliette Has a Gun,Lady Vengeance

  Testując ten zapach  po raz kolejny przekonuję się,że kwiatowy zapach może mi się podobać.
Lady Vengeance to różowa róża jeszcze mokra od deszczu o dość drobnych kwiatkach,drobnych ,listkach i drobnych łodyżkach gęsto usianych maluśkimi kolcami z pozoru niewinna i delikatna ,odurza intensywnym słodkim zapachem a gęsto oblepiające  krzak kwiaty wyglądają tak uroczo że masz ochotę skubnąć gałąź i zabrać ze sobą i tu niespodzianka:sięgasz dłonią i wita Cię ogromna ilość drobnych kolców wbijających się boleśnie w palce.
Taki to jest właśnie zapach z jednej strony upojny i słodki  a z drugiej ostry i kłujący jak różane kolce.
Róża ta jest trochę pudrowa ,i to maskuje jej drapieżność.Wyczuwam też sporą ilość paczuli ,natomiast całkiem nie wyczuwalna jest dla mnie wanilia.Bardzo przyjemny to zapach,typowo różany a więc nie przesadnie ale jednak dosyć słodki.Fajny nieskomplikowany zapach.
Wydaje mi się ,że może dodawać drapieżności klasycznej elegantce w grzecznej spódniczce do kolan albo łagodzić wizerunek rockowej dziewczyny w glanach i mocno znoszonych dżinsach.
A dlaczego Pani Zemsta? Może właśnie przez te schowane w gąszczu liści kłujące igiełki;)

Jeszcze ciekawostka:Juliette Has a Gun to marka utworzona przez prawnuka Niny Ricci- i żeby nie było-wiedza ta nie wynika  z mojego geniuszu i obeznania w temacie, a z faktu że przeczytałam o tym w sieci ;D



Nuty zapachowe: bułgarska róża, paczula, wanilia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...