16.03.2010

Shiseido,Feminite du Bois

To jest ten drugi niezwykle cielesny moim zdaniem zapach , o którym wspomniałam pisząc o Royal Muska. Pisząc cielesny nie mam na myśli żadnego podobieństwa a jedynie pewnego rodzaju intymność.
Miękki i ciepły aczkolwiek nie pozbawiony zadziora , który nadaje mu charakteru. Na początku wyczuwam coś jakby cytrusy figlujące beztrosko z kardamonem, lub cytrusy popieprzone . Jedyny wyczuwalny składnik nadający FdB dosłownie kropelkę słodyczy to właśnie te cytrusy. Więcej słodkości nie ma. Ja nazwałabym go drzewno -przyprawowym .
Kojarzy mi się bajkowo-oczyma wyobraźni widzę leśną wróżkę siedzącą na polanie na wielkim głazie. W powłóczystej długaśnej zielono-burej i koniecznie jedwabnej sukience. Bo musi być gładko.Bo zapach jest gładki, mimo ostrych nut, bo jest przyjemny tak jak dotyk jedwabiu. Przestrzenny i lekki ale niezwykle trwały. Ciepły i miły a jednocześnie surowy.
Ale to w sumie dziwne skojarzenie,ponieważ nic leśnego w tym zapachu nie ma-ot tak mogłaby pachnieć moja wróżka...no może jedynie zapach drzewa...którego w Feminite nie brakuje.
Niepozorny jak fiołek, który gdzieś w głębi zapachu kiwa się delikatnie dając się wyczuć tylko od czasu do czasu i tak samo piękny.
I oczywiście wycofany :(
Obecnie  Feminite występuje pod marką Serge Lutens, która to wykupiła prawa do tego zapachu. W nieco odmienionej wersji mającej być lepszą, efekt jest taki, że ......nie powinno się  ulepszać tego co jest doskonałe, ja lubię obydwie wersje i nie będę wybrzydzać  ;)

Przez skojarzenie z herbatą z cytryną (nie herbatą cytrynową! ) przypomina mi dwa inne zapachy: Dolce Vita Diora oraz Five O'Clock Lutensa,ale to tylko podobieństwo bo najpiękniej pachnie Feminite....


Nuty zapachowe:  imbir, cynamon, goździk,kardamon śliwka, brzoskwinia, kwiat pomarańczy, fiołek cedr, drzewo sandałowe, wanilia, benzoin

12 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tak czytam te wszystkie nuty zapachowe w nim zawarte, to mi się kojarzą z piernikiem na święta :DDD

    OdpowiedzUsuń
  3. yhm yhm ...mów do mnie jeszcze :D
    się przebrałam już w dresik :D i tak se myślę: zabrać się za pisanie czy nie ? bo średnio mi się chce :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja myślałam,że mi napiszesz: łeee wrzuć na luz , spoko loko jeszcze zdążysz, nic na siłę ...a ta mnie do pisania wygania ...ech ...no to jak mus to mus :D
    tak szybko ? o kurde ! i co odezwała się ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Popieprzone cytrusy i jedwabista wróżka - kochana, boskie są te Twoje opisy:****
    Potrafisz nimi sprawić, że jestem w stanie...wyobrazić sobie zapach, niemal go poczuć:*

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba by mi sie podobal....szukam jakiegos zapachu na wiosne-dosc lekki ale jednak musi cos miec z orientu...masz jakis pomysl?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. bozeeee ja to jestem jednak prostym konsumentem ;((((

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...